​Ludzie osiągają zadowolenie z życia, ale dopiero w połowie czwartej dekady. To ustalenia sondażu przeprowadzonego wśród 2 tys. Brytyjczyków. Określił on nawet statystyczny wiek człowieka zadowolonego - są to 44 lata.

Do tego czasu osiągnęliśmy już satysfakcję zawodową, posiadamy własny kąt i wciąż jesteśmy w pełni sił fizycznych. Ludzie, którzy zostali rodzicami, mogą także odetchnąć w przekonaniu, że trudy wychowawcze maja już za sobą. 

Niezwykle ważnymi elementami dobrego samopoczucia czterdziestolatków - jak ustaliły badania - są życie w stabilnym związku z drugą osobą i pozytywny stosunek do samego siebie. 

Wszystko to wygląda bardzo przekonywająco, ale jak zauważają komentatorzy, rzeczywistość potrafi zweryfikować wyniki każdego sondażu. Ich zdaniem, nie należny mieszać statystyki z faktycznym życiem, które jest zlepkiem indywidualnych sytuacji. 

W ankiecie wzięły udział osoby, które ukończyły 55 lat. Wyłania się z niej obraz Brytyjczyka w średnim wieku, który nie zamierza zwalniać i z ciekawością oczekuje wejścia w ostatni etap życia. 

Najbardziej pozytywnym katalizatorem energii jest dla nich podróżowanie. Tak twierdzi prawie 90 proc. ankietowanych. Spędzanie czasu z rodziną zadawała 80 proc. z nich, a dla 67 proc. to czytanie książek jest najbardziej satysfakcjonującym zajęciem. 

Nie bez znaczenia jest także świadomość spłaconej pożyczki za dom i innych zaciągniętych wcześnie kredytów.

(ph)