Ponad milion euro przeznaczy Unia Europejska do 2020 roku na walkę z rosyjską propagandą - ustaliła brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon. UE po raz pierwszy przeznacza taką sumę na przeciwdziałanie dezinformacji Kremla.

Prezydent Rosji Władimir Putin /MICHAEL KLIMENTYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL /PAP/EPA

Chodzi o wsparcie na razie niewielkiej, bo liczącej zaledwie 14 osób, grupy ekspertów w Brukseli, która przeciwdziała rosyjskim kłamstwom i wpływaniu przez Kreml na politykę krajów Unii.

Taki wpływ Rosji odnotowano już np. w sprawie Brexitu, holenderskiego referendum nt. umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą czy w kwestii Katalonii.

W 14-osobowej grupie nie ma na razie ani jednego Polaka. Eurodeputowana PiS Anna Fotyga, autorka słynnego raportu Parlamentu Europejskiego nt. walki z rosyjską propagandą, powiedziała RMF FM, że "byłoby dobrze, gdyby polski rząd wsparł brukselską grupę własnym ekspertem". Fotyga podkreśliła, że Polska prowadzi prace w tej dziedzinie w kraju i w ramach NATO, jednak - jak przyznała - polski ekspert byłby w Brukseli bardzo pomocny.

Brukselska grupa wykonuje bardzo pożyteczną pracę - zaznaczyła europosłanka.

Z informacji korespondentki RMF FM wynika jednak, że na razie Warszawie nie udało się znaleźć odpowiedniej osoby.

(e)