Unia Europejska odstąpiła od sankcji nałożonych na Rosję w lipcu 2014 roku w związku z jej działaniami na Ukrainie. Zezwoliła w drodze wyjątku na zakup rosyjskiego paliwa do unijnych rakiet – dowiedziała się korespondentka Katarzyna Szymańska-Borginon.

zdj. ilustracyjne /PAP/Photoshot /PAP/EPA

To specyficzna derogacja - potwierdziła Maja Kocijančič, rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji. Decyzja wejdzie w życie od 9 października, po opublikowaniu jej w Dzienniku Ustaw UE.

Odstępstwa od embarga domagał się europejski przemysł kosmiczny, a poparły go Europejska Agencja Kosmiczna oraz wszystkie kraje UE. Dotyczy ono głównie paliwa dla rakiet, które wynoszą na orbity europejskie satelity systemu nawigacji satelitarnej Galileo - ustaliła dziennikarka RMF FM. Galileo ma być konkurencją dla amerykańskiego systemu GPS. Konieczność pozyskania paliwa z Rosji do rakiet jest konsekwencją wcześniejszej decyzji Komisji Europejskiej, żeby mimo embarga kontynuować współpracę z Moskwą i korzystać z jej rakiet typu Sojuz. Taką decyzję podjęło na początku roku kolegium unijnych komisarzy. Polska komisarz Elżbieta Bieńkowska, która odpowiada w KE za program Galileo, nie chciała wówczas brać na siebie wyłącznej odpowiedzialności za tę kłopotliwą decyzję.

Galileo do tej pory nie budzi dobrych skojarzeń, uchodzi raczej za symbol unijnego nieudacznictwa. Pochłonął już ogromne pieniądze. Pełną zdolność operacyjną miał uzyskać w 2008 roku, potem inaugurację przesunięto na 2012 roku, a ostatnio Bieńkowska obiecała, że nastąpi to w przyszłym roku. 

(mn)