​Kontrowersyjny wniosek tureckiej partii rządzącej. Politycy AKP chcą, by gwałciciele mogli zostać ułaskawieni w sytuacji, w której wezmą ślub ze swoją ofiarą.

Zdj. ilustracyjne /PAUL ZINKEN /PAP/EPA

Wniosek jest o tyle ważny dla AKP, że umożliwił by natychmiastowe wypuszczenie na wolność ponad 4 tysiące skazanych gwałcicieli. Po licznych aresztowaniach w wyniku nieudanego zamachu stanu w Turcji ośrodki są bowiem przepełnione.

Politycy partii rządzącej twierdzą, że wniosek pomoże "niesłusznie skazanym", którzy trafili do więzienia za gwałt, gdyż uprawiali seks z osobą nieletnią, mimo iż stosunek odbył się za zgodą dwóch stron.

Kiedy dziecko rodzi się w takim nieoficjalnym związku, to lekarz musi zawiadomić prokuratora i wtedy ojciec ląduje w więzieniu, skazując matkę i dziecko na finansowe problemy - powiedział minister sprawiedliwości Bekir Bozdag w rozmowie z AFP.

Propozycja zakłada, że w takich przypadkach, jeśli seks nie był wymuszony i ofiara zgodzi się wyjść za oskarżonego, wówczas zostanie on uniewinniony.

Szukamy rozwiązania dla poważnego problemu. Nie chodzi tutaj o ochronę gwałcicieli. My dalej domagamy się najcięższych kar dla gwałcicieli - dodaje Bozdag.

Opozycja twierdzi jednak, że ustawa może doprowadzić do zwiększenia ilości wymuszanych małżeństw. Jeśli 50-latek lub 60-latek zgwałci 11-latkę i usłyszy, że musi się z nią ożenić, gdy ta dorośnie, to ona będzie cierpiała - twierdzi przedstawiciel opozycyjnej partii CHP Omer Suha Aldan. W ten sposób ta młoda dziewczyna będzie żyła jak w więzieniu przez resztę swojego życia - dodał.

Podczas pierwszego głosowania wniosek nie został zaakceptowany przez parlament. Druga runda odbędzie się 22 listopada.

(az)