​Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył, że Sojusz "doceniłby" zaproszenie ze strony Rosji do obserwowania manewrów wojskowych, które planuje ona przeprowadzić we wrześniu na Białorusi; chciałby też otrzymać bliższe informacje na ten temat.

Żołnierze NATO; zdjęcie ilustracyjne /ROBERT GHEMENT /PAP/EPA

Docenilibyśmy zaproszenie, aby móc obserwować manewry "Zapad 2017" - powiedział Stoltenberg dziennikarzom po spotkaniu z premierem Estonii Jurim Ratasem. Podkreślił, że NATO zaprosiło Rosję na 10 ćwiczeń Sojuszu.

Stoltenberg dodał, że Sojusz doceniłby również, gdyby otrzymał bliższe informacje dotyczące tych manewrów, których szczegółów Moskwa dotąd nie ujawniła. Podkreślił, że ważne byłoby, aby temat ten omówiła Rada NATO-Rosja.

Sojusz Północnoatlantycki wierzy niezachwianie w przejrzystość i wiarygodność, jeśli chodzi o takie działania wojskowe, jak manewry - powiedział sekretarz generalny NATO, podkreślając, że "wszystkie kraje mają prawo przeprowadzać ćwiczenia swych sił zbrojnych pod warunkiem, że przestrzegają zobowiązań wynikających z ich stosunków międzynarodowych".

Pytany o prośbę prezydent Litwy Dalii Grybauskaite o wzmocnienia sił NATO we wschodniej Europie w związku z ćwiczeniami Zapad 2017, Stoltenberg nie udzielił bezpośredniej odpowiedzi.

Ważne jest, abyśmy pamiętali, że na NATO nie składają się tylko te cztery bataliony - oznajmił, nawiązując do rozmieszczania batalionów wielonarodowych w Polsce, na Łotwie, Litwie i w Estonii.

Sekretarz generalny NATO zaznaczył, że odpowiedź NATO powinna być "wyważona i proporcjonalna". To, co robimy, ma charakter obronny. Nie chcemy nowej zimnej wojny, nie dążymy do konfrontacji z Rosją - dodał.

Ze swej strony Ratas oświadczył, że granicząca z Rosją Estonia nieustannie monitoruje działania związane z manewrami Zapad 2017. Jesteśmy w NATO; będziemy reagowali w sposób zdecydowany - zaznaczył.

Grybauskaite oznajmiła w lutym, że kraje bałtyckie wystąpią do USA i NATO o dodatkowe przedsięwzięcia na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa regionu w związku z zaplanowanymi na wrzesień dużymi rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi. Wyraziła też przekonanie, że administracja prezydenta Donalda Trumpa wesprze te wysiłki.

O zamiarze przeprowadzenia ćwiczeń "Zapad 2017" Rosja poinformowała we wrześniu ubiegłego roku, ale nie ujawniła, ilu żołnierzy ma w nich wziąć udział.

(ph)