Rząd szwedzki ogłosił, że przywróci zniesioną przed siedmiu laty obowiązkową służbę wojskową. Jako motywy tej decyzji wymienił braki osobowe w siłach zbrojnych oraz pogorszenie się warunków bezpieczeństwa w regionie.

Szwedzcy żołnierze podczas manewrów wojskowych /SOREN ANDERSSON /PAP/EPA

Obowiązkową służbę wojskową będą pełnić zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

1 lipca zostanie powołanych 13 tys. osób urodzonych w 1999 roku. Po wstępnych ćwiczeniach i selekcji 1 stycznia 2018 roku obowiązkową 11-miesięczną służbę rozpocznie 1,5 tys. rekrutów obojga płci oraz 3,5 tys. kandydatów, którzy dobrowolnie zgłoszą się do wojska. 

Jak wyjaśnił tamtejszy minister obrony, socjaldemokrata Peter Hultgvist, Szwecja miała problemy z pozyskaniem ochotników do służby w jednostkach i dlatego konieczne stało się reaktywowanie obowiązkowej służby wojskowej. 

Decyzje poparła większość opozycji parlamentarnej. Ministerstwo obrony przewiduje, że począwszy od 2023 roku Szwecja będzie potrzebowała rocznie 8 tys. dodatkowych żołnierzy.

Szwecja, kraj stowarzyszony z NATO, chociaż nie wchodzi w skład Sojuszu, podjęła w ostatnich latach rozmaite środki w celu wzmocnienia obronności, uzasadniając to pogorszeniem się warunków bezpieczeństwa w strefie ze względu na napięcie w stosunkach z Rosją.

Szwedzki parlament uchwalił m.in podwyższenie wydatków na obronę o 5 proc. w latach 2016-20 w celu modernizacji uzbrojenia, na ustanowienie stałej załogi wojskowej na Gotlandii i na obronę przeciwpodwodną na Bałtyku.

Ponadto rząd Szwecji wydał zgodę na rozmieszczanie sił NATO na jej terytorium.

(az)