​Separatyści z Doniecka ogłosili blokadę Kijowa. To ich reakcja na zablokowanie torów kolejowych przez ukraińskie bataliony ochotnicze, co pozbawiło separatystów dochodów, jakie czerpali między innymi ze sprzedaży węgla - informuje korespondent RMF FM Przemysław Marzec.

Zdjęcie ilustracyjne /ALEXANDER ERMOCHENKO /PAP/EPA

Odcinamy i zrywamy wszelkie kontakty z Ukrainą - ogłosił Ołeksandr Zacharczenko, lider separatystów w Doniecku. Przyznał, że separatyści sprzedawali węgiel Ukrainie, ale teraz podjęto decyzję o całkowitej blokadzie.

Dwa dni temu separatyści przejęli kilkadziesiąt przedsiębiorstw, które dotąd płaciły podatki na Ukrainie i wypłacały pensje pracownikom w Donbasie.

Separatyści liczą teraz, że Rosja weźmie na siebie utrzymanie Donbasu, choć nie jest tajemnicą, że węgiel nie jest Rosji potrzebny, ponieważ kraj ten sam jest eksporterem tego surowca. 

(ph)