​Separatyści z Ługańska i Doniecka grożą nacjonalizacją ukraińskich przedsiębiorstw. Żądają zniesienia blokady handlowej i finansowej. Jeżeli do 1 marca nie będzie zmiany, wszystkie ukraińskie firmy zostaną zablokowane.

"Parlament" Donieckiej Republiki Ludowej /ALEXANDER ERMOCHENKO /PAP/EPA

To groźba ostatecznego odebrania ukraińskim oligarchom własności  w Donbasie. Dwaj przedstawiciele separatystycznych republik Ihor Piatnicki i Ołeksandr Zacharczenko wydali w tej sprawie wspólne oświadczenie. 

Powód tego konfliktu to blokada sprzedaży węgla z Donbasu jaką prowadzą  nacjonalistyczne bataliony. Od 25 stycznia blokowane są połączenia kolejowe pomiędzy Donbasem i pozostałymi regionami Ukrainy.

Możliwe , że będzie potem nacjonalizacja i te zakłady będą integrować się z Rosją - grozi Dmitrij Kulikow rosyjski analityk. 

Nie jest tajemnicą, że separatystyczny Donbas jest rajem dla osób zajmujących się przemytem i kontrabandą z Rosji. Handel węglem to z kolei źródło dochodu dla wojskowych komendantów z obu stron frontu. Do tej pory, pomimo wojny, wiele z firm w Donbasie opanowanym przez separatystów podatki płaciło Kijowowi.

(ph)