Minister rolnictwa Rosji Aleksiej Gordiejew oświadczył, że ostatnie przypadki zachorowań ludzi na włośnicę świadczą o tym, że w sferze nadzoru weterynaryjnego w Polsce wciąż są problemy. Polski resort rolnictwa, że nie ma powodu do niepokoju.

W żaden sposób nie możemy wytłumaczyć naszym polskim kolegom, że kontrola jakości i bezpieczeństwa produkcji to święty obowiązek każdego państwa, gdyż wiąże się to ze zdrowiem obywateli - powiedział Gordiejew na konferencji prasowej w Moskwie. A o tym, że w sferze tej w Polsce występują problemy, świadczą również ostatnie informacje o zachorowaniach ludzi na włośnicę po spożyciu wędlin - dodał szef rosyjskiego resortu rolnictwa.

Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztof Jażdżewski powiedział, że nie ma podstaw do takich wypowiedzi, gdyż choroba ta jest w Polsce kontrolowana. W 2006 roku zostało przebadanych 22 mln świń, a włośnicę wykryto tylko w 28 przypadkach.

Specjalnie powołany zespół prokuratorów ze Szczecina przejął śledztwo w sprawie zachorowań na włośnicę w Zachodnioporskiem - dowiedział się reporter RMF FM. Jest to podyktowane powagą sprawy. W tej chwili na włośnicę choruje już ponad 130 osób - w tym obywatel Niemiec. czytaj więcej

Ministerstwo Rolnictwa poinformowało, że sprawę zachorowań na włośnicę bada prokuratura i do czasu jej wyjaśnienia nie będzie komentowało tej sprawy.

Gordiejew powiedział też, że problemy kontroli jakości mięsa eksportowanego z Polski wymagają poważnego dopracowania. Razem z kolegami z Unii Europejskiej musimy ustalić to, co najważniejsze: kto powinien odpowiadać za jakość i bezpieczeństwo eksportu - narodowa służba weterynaryjna czy Komisja Europejska. Powinniśmy także określić, jak będzie wyglądać system kontroli i jakie dokumenty będzie się wydawać - oznajmił minister.

Według Gordiejewa, podstawowa masa rosyjskich norm i kryteriów jest zbliżona do regulacji europejskich. Większość problemów powstaje w sferze stosowania przepisów i kontroli ich wykonywania - zauważył szef resortu rolnictwa Rosji.

"Przyspieszenie negocjacji" z Unią Europejską w sprawie sporu o polskie mięso zalecił rządowi prezydent Władimir Putin. Jak podały rosyjskie agencje, Putin stwierdził, że trzeba odpolitycznić tę sprawę i rozwiązać problem profesjonalnie. czytaj więcej

W końcu maja prezydent Władimir Putin polecił Gordiejewowi, by zintensyfikował dialog z Unią Europejską w sprawie polskiego mięsa.

Rosja wprowadziła embargo na import mięsa z Polski w listopadzie 2005 roku, zarzucając stronie polskiej fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Polska, która usunęła uchybienia, od listopada 2006 roku blokuje rozpoczęcie negocjacji między Unią Europejską a Rosją w sprawie nowego traktatu o partnerstwie i współpracy.

Na majowym szczycie UE-Rosja pod Samarą, nad Wołgą, Unia Europejska stanęła po stronie Polski, otwarcie przeciwstawiając się Kremlowi. Komisarz UE ds. zdrowia Markos Kyprianu zadeklarował wkrótce po tym, że Komisja Europejska będzie dalej prowadzić intensywny dialog z Rosją w sprawie embarga na polskie produkty rolne. Zastrzegł jednak, że rezultaty tych rozmów zależą od tego, czy po stronie Rosji jest wola polityczna do rozwiązania problemu.