Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku autokaru we Francji. Śledczych interesują przede wszystkim dokumenty dotyczące autobusu.

Jak dowiedział się reporter RMF FM, w nocy prokuratorzy wkroczyli do siedziby firmy Caban i zabezpieczyli całą dokumentację. Wśród różnych dokumentów są również te, które dotyczą samego wyjazdu.

W firmie Caban, która wynajęła autobus pielgrzymom, fałszowano dokumentację – dowiedział się RMF FM. W przeszłości podczas kilku kontroli Inspekcji Transportu Drogowego stwierdzono w firmie uchybienia, w tym fałszowanie tarczy tachografów, które dokumentują m.in. czas pracy kierowców. czytaj więcej

Postępowanie ma wyjaśnić, czy autobusem kierowały osoby z odpowiednimi uprawnieniami. Śledczych interesuje również to, czy autokar był sprawny i czy w firmie nie łamano prawa. Pojawiły się bowiem informacje, że wcześniej dwóch kierowców korzystało z tej samej tarczy tachografu, a to jest zabronione. Prokuratorzy sprawdzą również, kiedy i gdzie dokonywano przeglądów pojazdów. Prowadzący śledztwo chcą także odpowiedzieć na pytanie, czy kierowcy w przeszłości skracali sobie drogę, wjeżdżając na zakazane odcinki.

Jest śledztwo prowadzone w sprawie nieumyślnego spowodowania katastrofy. (…) Na efekty trzeba będzie trochę poczekać, gdyż w grę wchodzi międzynarodowa pomoc prawna - mówi przedstawicielka Prokuratury Okręgowej w Gryfinie.