Bardzo prawdopodobne, że Polska przejmie od Francji śledztwo w sprawie wypadku autokaru niedaleko Grenoble. To przypuszczenia prawników pytanych przez RMF FM.

Mimo, że do katastrofy doszło na terenie innego kraju, poszkodowani i podejrzani to Polacy. Dlatego to zapewne polska prokuratura będzie prowadzić całość tego postępowania.

Do przejęcia śledztwa może dojść bardzo szybko. Prawnicy mówią, że w podobnych przypadkach, prokuratura kraju, na terenie którego doszło do wypadku, prowadzi tylko wstępne czynności – oględziny miejsca, podstawowe przesłuchania i badanie wraku.

26 osób zginęło, a 24 zostały ranne w tragicznym wypadku polskiego autokaru, do którego doszło pod francuskim Grenoble. W szpitalach, w różnym stanie zdrowia, przebywają wciąż 22 osoby. czytaj więcej

Potem śledztwo przejmuje kraj, z którego pochodzą poszkodowani i ewentualnie oskarżeni. Zapytamy Francuzów, czy koniecznie chcą dalsze czynności podejmować, ustalać winnych. Oni zapewne powiedzą, że ich to nie interesuje w gruncie rzeczy, bo to jest nasz problem i będziemy dalej to prowadzić - mówi adwokat Jacek Kondracki.

To prowadzenie będzie dotyczyć oczywiście kilku aspektów całej tej sprawy – sprawności autokaru, uprawnień kierowców i tego podstawowego, czyli okoliczności samego wypadku. Tu w sytuacji gdy prowadzący autobus nie żyje, w grę wchodzić może tylko oskarżenie o podżeganie, nakłanianie do złamania przepisów.