​Papież Franciszek powiedział, że czyny pedofilii w Kościele rzuciły podejrzenia na całe duchowieństwo, które doświadczyło zniewag. Podczas spotkania z księżmi i zakonnikami w Santiago papież wyraził ból z powodu cierpienia ofiar wykorzystywania.

Papież Franciszek /EPA-ANSA/LUCA ZENNARO /PAP/EPA

Papież od poniedziałku przebywa w Chile. W czasie spotkania w stołecznej katedrze Franciszek mówił o "wstrząsach i wyzwaniach" w Kościele w Chile, a następnie przyznał: "Wraz z wiernością ogromnej większości wyrósł także kąkol zła, z jego następstwem zgorszenia i dezercji".

Papież zapewnił: "Znam ból wywołany przez nadużycia dokonane na nieletnich i śledzę uważnie to, jak wiele robi się dla przezwyciężenia tego poważnego i bolesnego zła". Jak zaznaczył, "jest to ból z powodu szkód i cierpienia ofiar i ich rodzin, które zobaczyły, że zdradzono ich zaufanie, pokładane w sługach Kościoła".

To ból z powodu cierpienia wspólnot kościelnych, a także ból was, bracia, którzy oprócz wyczerpania z powodu swego oddania przeżyliście szkody spowodowane podejrzeniami i zwątpieniami, które w niektórych lub wielu z was mogły zasiać wątpliwości, lęk i nieufność - zauważył papież.

Wiem, że czasami doświadczaliście zniewag w metrze lub idąc ulicą. Za to, że idzie się ubranym "po księżowsku" w wielu wypadkach płaci się wysoką cenę - mówił.

Franciszek zachęcił do modlitwy

Zachęcił duchowieństwo do modlitwy o "jasność umysłu do nazywania rzeczy po imieniu, o męstwo proszenia o wybaczenie i zdolność uczenia się słuchania tego, co Bóg nam mówi".

O skandalu pedofilii w Kościele papież mówił też wcześniej w przemówieniu wygłoszonym w czasie spotkania z przedstawicielami władz Chile. Nie mogę tutaj nie wyrazić bólu i wstydu, jakie odczuwam w obliczu nienaprawialnych szkód wyrządzonych dzieciom przez sługi Kościoła - powiedział.

Chcę dołączyć do moich braci w biskupstwie, gdyż słusznie jest prosić o wybaczenie i wspierać ze wszystkich sił ofiary, a zarazem musimy zobowiązać się do tego, aby to się nigdy nie powtórzyło - dodał.

(ł)