Co najmniej 46 osób zginęło wczoraj w wybuchu spowodowanym przez zamachowca samobójcę w mieście Parachinar w północno-zachodnim Pakistanie - podała pakistańska policja.

Wcześniejszy bilans mówił o 37 ofiarach, ale w sobotę zmarło kilkoro spośród około 90 rannych. Służby ratunkowe mają trudność z określeniem dokładnej liczby zmarłych, ponieważ ciała wielu ofiar zostały rozerwane na strzępy. Liczba zmarłych wynosi dziś 46 osób, ale około 50 osób jest nadal w ciężkim stanie - powiedział jeden z policjantów.

Wczorajszy zamach przeprowadził zamachowiec-samobójca, który zdetonował wyładowany materiałami wybuchowymi pojazd przed biurem kandydata Pakistańskiej Partii Ludowej, ugrupowania byłej premier Benazir Bhutto, zamordowanej 27 grudnia. Wybuch ma związek z kończącą się w Pakistanie kampanią przed poniedziałkowymi wyborami parlamentarnymi i lokalnymi.

Prezydent Pakistanu ogłosił trzydniową żałobę narodową po śmierci Benazir Bhutto. Była premier zginęła w zamachu w mieście Rawalpindi. Prowadziła tam kampanię. Gdy opuszczała park, w którym przemawiała do zwolenników, zamachowiec strzelił jej w szyję i klatkę piersiową, a potem wysadził się w... czytaj więcej

Od początku bieżącego roku w 18 zamachach zginęło w Pakistanie 147 osób. Celem większości ataków byli kandydaci w wyborach lub uczestnicy wieców przedwyborczych.