Amerykańskie media podały, że prezydent Barack Obama ostrzegł Donalda Trumpa przed Michaelem Flynnem, który został później wybrany przez Trumpa na doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego, a następnie musiał złożyć dymisję. Biały Dom potwierdził te informacje.

Donald Trump i Barack Obama /Yin Bogu /PAP/EPA

Obama osobiście ostrzegł Trumpa, ówczesnego prezydenta elekta, przed powierzaniem funkcji Flynnowi, emerytowanemu generałowi i byłemu szefowi Agencji Wywiadu Ministerstwa Obrony USA. Rozmowa miała miejsce 10 listopada, zaledwie dwa dni po wyborach, które Trump wygrał.

Informację tę podała jako pierwsza sieć NBC News. Później potwierdził ją między innymi "Washington Post", powołując się na osoby z byłej i obecnej amerykańskiej administracji.

Rzecznik Białego Domu Sean Spicer powiedział podczas poniedziałkowego briefingu prasowego, że w istocie doszło do takiej rozmowy między Obamą i Trumpem.

Flynn złożył w lutym rezygnację w związku ze swoimi kontaktami z przedstawicielami Rosji, które miał ponadto zataić przed wiceprezydentem Mike'iem Pencem. Pełnił funkcję doradcy prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa zaledwie przez trzy tygodnie i trzy dni - najkrócej w historii.

Informacja o rozmowie Obamy i Trumpa na temat Flynna wypłynęła na kilka godzin przed przesłuchaniem w Senacie Sally Yates, która pełniła obowiązki prokuratora generalnego do końca stycznia; jak podała agencja AP, oczekuje się powszechnie, że Yates powie, iż w styczniu poinformowała radcę prawnego Białego Domu Donalda McGahna, że Flynn zataił przed najbliższym otoczeniem prezydenta Trumpa temat swoich rozmów z ambasadorem Rosji w Waszyngtonie Siergiejem Kislakiem.

Po wymuszonej dymisji Flynna media w USA pisały, że przekazała ona również te informacje wysokiej rangi urzędnikom Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Podkomisja Senatu USA, która przesłucha Yates, prowadzi dochodzenie w sprawie ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w USA. Odrębne postępowania prowadzą w związku tą sprawą FBI oraz agencje amerykańskiego wywiadu.

Jak podkreśla AP, Flynn znalazł się w samym centrum tego dochodzenia. Przed podkomisją Senatu zeznaje w poniedziałek również James Clapper, który był dyrektorem wywiadu narodowego (DNI) w administracji Obamy.

(łł)