​Sąd w Berlinie skazał w poniedziałek Ursulę Haverbeck na sześć miesięcy więzienia za notoryczne negowanie Holokaustu. 88-letnia kobieta twierdziła w styczniu 2016 roku, że komory gazowe w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz nie były prawdziwe.

88-letnia kobieta twierdziła w styczniu 2016 roku, że komory gazowe w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz nie były prawdziwe. /Steffi Loos / POOL /PAP/EPA

Oskarżona uznała zarzuty za niezrozumiałe. Jak twierdziła, inkryminowana wypowiedź była cytatem z książki. Jej adwokat powiedział, że proces stanowi pogwałcenie prawa do swobody wypowiedzi.

Jak pisze agencja dpa, podczas przerwy w rozprawie Haverbeck powtórzyła, że "w Auschwitz nie gazowano ludzi".

Zdaniem sądu wykorzystane w procesie nagranie filmowe stanowi dowód na to, że oskarżona nie cytowała fragmentów książki, lecz mówiła swoimi słowami. Haverbeck wiedziała przy tym, że wypowiadane przez nią słowa są zakazane.

Kobieta nie pierwszy raz usłyszała wyrok

Kobieta stawała wielokrotnie przed sądem. W sierpniu 2016 roku skazano ją na dwa lata pozbawienia wolności za kwestionowanie zbrodni nazistowskich.

Wcześniej sąd w Bad Oeynhausen (Nadrenia Północna-Westfalia) skazał ją na karę 11 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za podżeganie do nienawiści. Sąd w Detmold (również w Nadrenii Północnej-Westfalii) wymierzył jej karę ośmiu miesięcy więzienia za negowanie Holokaustu. W listopadzie zeszłego roku sąd w Hamburgu skazał ją za takie samo przestępstwo na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wszystkie te wyroki nie są prawomocne.

Haverbeck negowała Holokaust w licznych artykułach zamieszczanych w wydawanej w Verden gazecie "Stimme des Reiches" (Głos Rzeszy).

Haverbeck należy do założycieli Stowarzyszenia ds. Rehabilitacji Prześladowanych za Negowanie Holokaustu (VRBHV). Za negowanie zbrodni popełnionych przez III Rzeszę, a w szczególności Holokaustu, grozi w Niemczech kara pozbawienia wolności do lat pięciu.


(ł)