​18-letni Ali David S. szykował zamach od roku - ujawnia bawarska policja po strzelaninie, do jakiej doszło w piątek w Monachium. Młody Niemiec irańskiego pochodzenia zastrzelił 9 osób, kilkanaście ranił, po czym popełnił samobójstwo.

To w tej galerii handlowej Ali David S. strzelał do przypadkowych osób /Karl-Josef Hildenbrand /PAP/EPA

Śledczy przeszukali pliki na komputerze chłopaka. Znaleźli tam jego manifest i ślady przygotowań z lata ubiegłego roku. Szef bawarskiej policji kryminalnej nie zdradził, co było w manifeście. Powiedział, że policjanci jeszcze tego dokumentu szczegółowo nie przeanalizowali.

​Poważne problemy w szkole mogły skłonić 18-latka z Monachium do sięgnięcia po broń. W piątek młody Niemiec irańskiego pochodzenia zastrzelił 9 osób i popełnił samobójstwo. Policja ujawniła, że leczył się z depresji, a w jego pokoju znaleziono zbierane przez niego informacje o Andersie Breiviku i... czytaj więcej

Ustalono natomiast, że Ali S. odwiedził Winnenden, gdzie w 2009 roku jego rówieśnik zastrzelił w szkole 15 osób. To wydarzenie miało zainspirować go do sięgnięcia samemu po broń.

Policja potwierdziła także, że chłopak rok temu był w szpitalu psychiatrycznym. Miał stany lękowe i problemy w kontaktach z rówieśnikami.

Ali David S. był też namiętnym graczem w Counter Strike’a, komputerową strzelankę, gdzie miał ćwiczyć przebieg planowanego zamachu.

Rodziców nastolatka nie udało się jeszcze przesłuchać, ale ojciec chłopaka, po tym jak rozpoznał syna na nagraniu, sam zgłosił się na policję.

Szef bawarskiego Urzędu Kryminalnego Robert Heimberger poinformował, że natrafiono na czat w internetowej ukrytej sieci (darknet) wskazujący, że właśnie tam sprawca mógł kupić pistolet. Na miejscu strzelaniny znaleziono 57 łusek.

(az)