Trzy osoby zaginęły na początku kwietnia. Kolejne trzy osoby, które wyruszyły na poszukiwania - również zniknęły. Meksykańskie władze ogłosiły w czwartek, że szukają sześciu zaginionych osób w stanie Oaxaca w południowym Meksyku.

Protesty w Meksyku związane z zaginięciem studentów /SASHENKA GUTIERREZ /PAP/EPA

Prokuratura poinformowała, że we wtorek niedaleko autostrady łączącej stan Oaxaca z Veracruz na wschodzie kraju znaleziono dwa zwęglone samochody. Jeden to furgonetka, którą podróżowała pierwsze trzy osoby. Pochodzą z miasta Tlaxcala w środkowym Meksyku, zaginęły, gdy wracały do swojego rodzinnego regionu. Według ich krewnych zostały one uprowadzone - powiedział prokurator Ruben Vasconcelos. Drugi zwęglony samochód to sedan, którym krewni zaginionych wyruszyli na ich poszukiwania.

Od 2006 roku władze Meksyku prowadzą swoistą wojnę z kartelami narkotykowymi. Wojna doprowadziła do fali bezprecedensowej przemocy w najnowszej historii kraju. W jej wyniku zamordowanych zostało ponad 170 tys. osób, a ponad 28 tys. uznano za zaginione.

Według oficjalnych danych - tylko w 2017 roku w Meksyku bez śladu zniknęło 3 513 osób. 

W Meksyku w imieniu ofiar działa grupa Colectivo Solecito, która poszukuje zaginionych. Jak podkreślają, winę za niewyjaśnione zniknięcia ponoszą nie tylko organizacje przestępcze, ale też rządowe siły bezpieczeństwa. 

(ak)