Dwie firmy budowlane powiązane z najgroźniejszym klanem neapolitańskiej mafii, kamorry, wykonały prace w Galerii Uffizi we Florencji - wynika ze śledztwa włoskiej Gwardii Finansowej. Spółki były zapisane na nie budzących podejrzeń figurantów. Według włoskich mediów, które poinformowały o dochodzeniu i aresztowaniu sześciu przedsiębiorców z firm kojarzonych z gangiem Casalesi, wykonały one też roboty w posiadłości nieświadomego niczego Stinga w Toskanii.

W rezultacie dochodzenia Gwardii Finansowej skonfiskowano nieruchomości i konta bankowe wspólników kamorry o łącznej wartości 11 milionów euro.

Dwie firmy powiązane z kamorrą, działające w rejonie Valdarno w sercu Toskanii, zdołały przeniknąć do Galerii Uffizi, jednej z najbardziej znanych kolekcji arcydzieł sztuki na świecie. Z jej dyrekcją podpisały umowy o pracach podwykonawczych o wartości kilkuset tysięcy euro. Jedna ze spółek już zakończyła realizację kontraktu, druga jeszcze prowadzi tam roboty.

Administratorka dóbr architektonicznych Florencji Alessandra Marino wyjaśniła mediom, że ilekroć na podległy jej teren wchodzi nowy wykonawca, sprawdzany jest także pod kątem ewentualnych powiązań z przestępczością zorganizowaną, czego wymagają włoskie przepisy o walce z mafią. W tym przypadku, zapewniła, kontrole nie wykazały nieprawidłowości, ponieważ obie firmy były zapisane na osoby niekarane, nie budzące żadnych podejrzeń o związki ze światem przestępczym. Dlatego łatwo im było uzyskać konieczne zaświadczenia o przejściu antymafijnej weryfikacji. Co więcej, zauważyli śledczy, wykonawcy ci oferowali wyjątkowo niskie, atrakcyjne ceny oraz bardzo wysoką jakość. Dlatego weszli na teren Uffizi.

Dochodzenie pozwoliło ustalić, że "toskańskie filie" kamorry wykonały też prace w innych obiektach w tym regionie, na przykład w zamku w Sienie i koło Florencji, w jednym z teatrów i hotelu. Wykonały one też roboty w posiadłości nieświadomego niczego Stinga w Toskanii. Firmy kojarzone z gangiem Casalesi miały zaś wykonać roboty w posiadłości samego Stinga. Nikt z ich klientów nie wiedział o powiązaniach z kamorrą.

Wszyscy aresztowani członkowie grupy przestępczej to rezydenci w Toskanii, pochodzący z okolic miasta Caserta na południu, czyli matecznika klanu Casalesi.

(mal)