​Wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans zagroził rządowi Węgier wszczęciem postępowań o naruszenie prawa UE m.in. w związku z przyjęciem przez ten kraj przepisów ograniczających działalność uniwersytetów. Bruksela chce jednak dialogu z Budapesztem.

Frans Timmermans /OLIVIER HOSLET /PAP/EPA

Timmermans podkreślił, że KE przygląda się nie tylko prawu, które zagraża działalności założonego przez George'a Sorosa Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie, ale też propozycjom w sprawie działalności organizacji pozarządowych oraz prawu odnoszącemu się do uchodźców.

Mimo krytycznej oceny odnoszącej się do zmian jakie są przeprowadzane na Węgrzech Komisja Europejska nie zdecydowała się na wszczęcie procedury ochrony praworządności. Wiceszef KE tłumaczył, że w sensie formalnym nie ma systematycznego zagrożenia praworządności na Węgrzech.  

Jest potrzebny polityczny dialog z premierem Viktorem Orbanem na temat tego w jakim kierunku chce, by szedł jego kraj (..) czy podziela nasze wartości - powiedział Timmmermans. Dodał przy tym, że pod koniec miesiąca KE podejmie decyzje dotyczące ewentualnego wszczęcia procedur o naruszenie prawa UE.

(ph)