Najwyższy sąd apelacyjny w Egipcie uniewinnił byłego prezydenta Hosniego Mubaraka od zarzutu współodpowiedzialności za śmierć setek demonstrantów podczas powstania z 2011 roku. To właśnie ono położyło kres blisko 30-letnim rządom Mubaraka.

Hosni Mubarak na noszach /PAP/EPA/MOHAMED HOSSAM /PAP/EPA

Sędzia Ahmed Abdel Kawi ogłosił: "sąd uznał, że oskarżony jest niewinny". Sąd odrzucił także wnioski prawników rodzin ofiar o wznowienie procesu cywilnego w tej sprawie. To oznacza, że możliwości odwoławcze zostały wyczerpane.

W 2012 roku Hosni Mubarak, jego minister spraw wewnętrznych i sześciu doradców zostało skazanych na kary dożywotniego więzienia. Dwa lata później sąd wyższej instancji uchylił ten wyrok ze względów proceduralnych i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.



88-letni Mubarak podupadł na zdrowiu i przebywa w szpitalu wojskowym w Kairze, gdzie odbywał karę trzech lat więzienia wymierzoną mu w sprawie o korupcję.

Ponad 800 ofiar

W wyniku krwawej rozprawy z demonstrantami na początku 2011 roku zginęło w Egipcie ok. 850 osób. W lutym 2011 roku na fali tych wystąpień, które trwały 18 dni, Mubarak został zmuszony do ustąpienia po niemal 30 latach sprawowania władzy.

W 2013 roku wojsko obaliło następcę Mubaraka, islamistę Mohammeda Mursiego.

(mn)