​Dziesięć osób o skrajnie prawicowych poglądach, podejrzanych o planowanie ataków na francuskich polityków, zatrzymano na południowym wschodzie Francji oraz w regionie paryskim - poinformowały źródła związane ze śledztwem.

Zdj. ilustracyjne /SEBASTIEN NOGIER /PAP/EPA

Zatrzymań osób w wieku od 17 do 25 lat dokonano w ramach śledztwa, w którym były działacz skrajnej prawicy został aresztowany pod koniec czerwca - precyzują źródła agencji AFP.

W tym śledztwie 21-latek, były członek Akcji Francuskiej, skrajnie prawicowej organizacji monarchistycznej, został oskarżony na początku lipca o grożenie atakami migrantom i dżihadystom w mediach społecznościowych.

Francuska telewizja informacyjna LCI podaje, że pierwszych zatrzymań dokonano we wtorek o świcie w departamencie Bouches-du-Rhone w regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże oraz w departamencie Sekwana-Saint-Denis w regionie Iles-de-France.

Według źródeł tej stacji, zatrzymani planowali atak na francuskich polityków, w tym przywódcę skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej, Jean-Luca Melenchona, a także na rzecznika francuskiego rządu Christophe'a Castanera.

Z kolei telewizja M6 podała, że chodziło o zamiar zaatakowania miejsc kultu muzułmańskiego. Jeden z ich wspólników został zatrzymany w lecie za chęć zaatakowania prezydenta Emmanuela Macrona - podaje M6.

(az)