Reklama

  • Chile: Nikt nie ocalał w katastrofie samolotu wojskowego

    Niedziela, 4 września 2011 (06:13)

    Nikt nie przeżył katastrofy samolotu wojskowego, który w piątek runął do Pacyfiku w pobliżu chilijskiego archipelagu wysp Juan Fernandez - poinformował minister obrony Chile Andres Allamand. Na pokładzie maszyny było 21 osób. Do tej pory odnaleziono cztery ciała.

    Zdjęcie

      Akcja ratownicza na archipelagu wysp Juan Fernandez, gdzie rozbił się samolot
    /PAP/EPA

    Przy bardzo silnym wietrze piloci próbowali dwukrotnie bez powodzenia wylądować na lotnisku na wyspie Robinson Crusoe, po czym maszyna typu CASA C-212 zniknęła z ekranów radarowych. Utracono z nią także łączność radiową.

    Maszyna runęła do wody, prawdopodobnie z taką siłą, że już w tym momencie zginęły wszystkie osoby, znajdujące się na pokładzie - wyjaśnił minister obrony.

    Dowódca akcji poszukiwawczej, generał Maximiliano Larraechea, poinformował, że rybacy znaleźli ciała dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. Zwłoki te zostały już przewiezione do Santiago de Chile. Na powierzchni Pacyfiku, w odległości dwóch kilometrów od lotniska, znaleziono także drzwi samolotu i bagaże. W poszukiwaniach bierze udział fregata chilijskiej marynarki wojennej i wiele samolotów.

    Reklama

    Wśród 18 pasażerów znajdowała się ekipa chilijskiej telewizji TVN z popularnym prezenterem Felipe Camiroagą. Ekipa zamierzała zrealizować film o odbudowie wysp Juan Fernandez, które - podobnie jak wybrzeże Chile - zostały zdewastowane przez katastrofalne trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło ten kraj na początku ub. roku. Na pokładzie maszyny był także przedsiębiorca Felipe Cubillos, syn byłego ministra sprawa zagranicznych Chile i szwagier obecnego ministra obrony.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Reklama

Wasze komentarze

Twój komentarz może być pierwszy!