Burmistrz miasteczka na Sardynii zabronił uczniom odrabiania lekcji w wakacje. Wydał specjalne rozporządzenie złożone z 15 artykułów, w którym sprzeciwia się zadawaniu prac domowych na lato.

Burmistrz miasteczka na Sardynii zabronił uczniom odrabiania lekcji w wakacje. Zdjęcie ilustracyjne /arch. RMF FM /

Włoscy uczniowie rozpoczęli w czwartek trzymiesięczne wakacje. Począwszy od pierwszych klas szkoły podstawowej po liceum wszyscy otrzymują zadania z większości przedmiotów. Najmłodsi robią ćwiczenia w przygotowanych specjalnie na tę okazję podręcznikach na wakacje.Gimnazjaliści i licealiści dostają zestawy obowiązkowych lektur oraz lekcje z kilku podstawowych przedmiotów. Dotyczy to wszystkich uczniów, nie tylko tych z "poprawkami".

"Wakacje są obowiązkowe dla wszystkich uczniów"

Tańczcie bez wstydu, nie przeklinajcie i bądźcie uprzejmi, pójdźcie zobaczyć wschód słońca - taką "pracę domową" do odrobienia latem otrzymali od swego nauczyciela uczniowie pewnego liceum we Włoszech. List z zadaniami cytują media. Przesłanie krąży również w internecie i powoli staje... czytaj więcej

Od lat wśród nauczycieli i rodziców trwa dyskusja nad celowością takiego rozwiązania. Wakacyjne prace mają zarówno zwolenników, tłumaczących, że dzięki temu uczniowie nie wypadają z rytmu i nie marnują czasu. Głos w tej sprawie na początku tegorocznych wakacji zajął burmistrz miejscowości Mamoiada Luciano Barone, który wydał oficjalne rozporządzenie dotyczące letniej pracy domowej. "Wakacje są obowiązkowe dla wszystkich uczniów" - ogłosił w podpisanym w przez siebie dokumencie administracyjnym skierowanym do dzieci i młodzieży.

Jego zdaniem uczniowie są przeciążeni z powodu nadmiaru obowiązków w ciągu całego roku szkolnego i dlatego należy pozwolić im, aby chociaż latem mogli organizować sobie dzień swobodnie tj. bez konieczności odrabiania lekcji. Nie oznacza to, że radzę, aby nic nie robić - zastrzegł burmistrz i wyjaśnił : "Twierdzę, że uczniowie powinni robić coś innego i wymieniam to w 15 artykułach mego rozporządzenia". Wśród tych rad i zaleceń znalazła się zachęta, aby przeczytać książkę, o której potem można porozmawiać z kolegami, iść na spacer o świcie, zająć się sportem, tańczyć...Barone zapowiedział, że w swoim miasteczku będzie sprawdzał czy jego rozporządzenie jest realizowane. Osobiście przepytam uczniów pod koniec lata i wtedy dowiem się, kto wywiązał się z tego zadania - zaznaczył.


(ug)