Białoruska armia zapowiedziała przeprowadzenie testów bojowych systemów rakietowych S-300, które zostały rozstawione w pobliżu polskiej granicy. Jak poinformował szef białoruskich wojsk lotniczych gen. Igor Azarienko, strzelania mają się odbyć w sierpniu na poligonie Aszułuk koło rosyjskiego Astrachania.

Wyrzutnie rakiet, które Mińsk otrzymał od Moskwy są elementem wspólnego systemu obrony przeciwlotniczej. Białoruscy i rosyjscy wojskowi nie kryją, że rozstawienie ich przy granicy z Polską to odpowiedź na zakup przez nasz kraj myśliwców F-16.

Białoruś i Rosja odpowiadają na przybycie do naszego kraju myśliwców F-16. Jak dowiedział się reporter RMF Krzysztof Zasada, Mińsk i Moskwa uzgodniły stworzenie wspólnego systemu obrony przeciwlotniczej. czytaj więcej

Decyzja o rozmieszczeniu rakiet S-300 w pobliżu polskiej granicy to wyraźny sygnał o tym, jak Rosja odnosi się do naszego kraju i innych krajów Europy Wschodniej w NATO. Zdaniem eksperta wojskowego Tomasza Hypkiego, powstanie tego systemu na na celu stworzenie presji. Jest to typowe rozegranie sprawy na pograniczu dyplomacji i wojny - stwierdził.

Rakiety S-300 to – zdaniem eksperta Wojciecha Łuczaka – bardzo skuteczny sprzęt. W najnowszych wariantach tego systemu rakiety mogą sięgać praktycznie połowy Polski - powiedział Łuczak.