W sobotę na ulicach Kopenhagi duńska policja spodziewa się co najmniej 50 tysięcy manifestantów, którzy na wezwanie organizacji pozarządowych będą chcieli wpłynąć na negocjacje prowadzone na konferencji klimatycznej. Do tej pory spodziewano się około 40 tysięcy demonstrantów. Organizatorzy manifestacji szacują natomiast, że na ich apel odpowie od 60 do 80 tysięcy ludzi.

Wstępny zarys porozumienia klimatycznego opracowywanego w Kopenhadze przewiduje, że bogate państwa powinny ograniczyć emisję dwutlenku węgla o 75 proc. do 2050 roku i co najmniej 25-40 proc. do 2020 w stosunku do poziomu z 1990 roku. Wzrost temperatury na świecie nie może przekroczyć dwóch stopni... czytaj więcej

Według policji, do manifestacji wezwało wspólnie 516 organizacji pozarządowych z 67 krajów.

Około godziny 16 manifestanci przemaszerują z centrum miasta w kierunku ośrodka konferencyjnego Bella Center, gdzie trwa oenzetowska konferencja.

Duńska policja poinformowała również, że w piątek zatrzymała w Kopenhadze 68 osób, protestujących przeciwko szczytowi klimatycznemu. Grupy obrońców środowiska wezwały bowiem swoich zwolenników, by zakłócili spotkania 15 grup lobbingowych, nazywając je klimatycznymi przestępcami. Według policji, ostatecznie kilkuset aktywistom nie udało się wejść do budynków, w których odbywały się spotkania. Za to przy dźwiękach bębnów, gwizdków i trąbek przeszli ulicami Kopenhagi wykrzykując: Nasz klimat - nie wasz biznes.