Chińskie władze zatrzymały 35 obywateli Japonii, zarzucając im oszustwa - poinformowało w środę źródło w japońskim MSZ. Według mediów może chodzić o największą japońską grupę zajmującą się wyłudzeniami metodą "na wnuczka".

Zdj. ilustracyjne /Andrey Arkusha /PAP/EPA

3 lipca władze prowincji Fujian (Fucien) na południowym wschodzie Chin powiadomiły japoński konsulat generalny w Kantonie o zatrzymaniu 35 obywateli Japonii z powodu podejrzeń o oszustwa - oświadczyło źródło w MSZ w Tokio, na które powołują się agencje Reuters i Kyodo.

Źródło odmówiło podania szczegółów, tłumacząc, że śledztwo jest prowadzone przez chińskie władze. Dziennik biznesowy "Nikkei" donosi jednak, że władze chińskie zarzucają Japończykom oszustwa telefoniczne metodą "na wnuczka". Ofiarami były starsze osoby z japońskiej prefektury Chiba, na wschód od Tokio.

Według "Nikkei" może chodzić o największą pod względem liczby zatrzymanych osób działającą w Chinach japońską grupę przestępczą zajmującą się oszustwami telefonicznymi. Takie grupy w ostatnich latach coraz częściej operują z terytorium Chin, aby japońskim władzom było trudniej je wykryć.

W Japonii często dochodzi do oszustw telefonicznych metodą "na wnuczka", których ofiarami padają starsze osoby. Oszust wyłudza pieniądze, podając się za dziecko lub wnuka ofiary, desperacko potrzebującego gotówki.

Według "Nikkei" zatrzymani Japończycy to osoby, które dzwoniły do starszych osób. Teraz chińskie władze zdecydują, czy przekazać podejrzanych władzom Japonii.

(az)