Hiszpańska policja została postawiona w stan gotowości po kradzieży ponad 1 800 butli gazowych w Madrycie. Według niektórych komentatorów butle mogłyby zostać użyte podczas ewentualnego zamachu terrorystycznego.

Policja została postawiona w stan gotowości (zdj. ilustracyjne) / SANTI DONAIRE /PAP/EPA

Jak ujawniły hiszpańskie media, do kradzieży doszło w piątek w jednym z magazynów należących do petrochemicznego koncernu Repsol. Według ustaleń policji nieznani sprawcy skradli 1 843 butli gazowych: 1 193 wypełnionych propanem oraz 650 - butanem.

Zdaniem policyjnych inspektorów butle skradziono prawdopodobnie w celu wprowadzenia ich do obrotu na czarnym rynku. Choć hiszpańska policja oficjalnie dystansuje się od scenariusza, że butle mogłyby posłużyć terrorystom, to media oraz eksperci ds. bezpieczeństwa przypominają, że właśnie butle gazowe miały być wykorzystane w realizacji planu ataku terrorystycznego w Barcelonie w sierpniu.

Piątkowa kradzież butli postawiła w stan gotowości służby bezpieczeństwa oraz ministerstwo spraw wewnętrznych. Policyjnym władzom przeszła przez myśl możliwość powtórzenia się zamachów na barcelońskim (deptaku) Las Ramblas oraz w Cambrils. Ich sprawcy mieli plan zaatakowania bazyliki Sagrada Familia przy użyciu butli z gazem, które wcześniej skradli - napisał dziennik "El Confidencial".

Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że wraz ze zbliżaniem się Bożego Narodzenia rośnie ryzyko zamachów. Większość świątecznych jarmarków w Hiszpanii jest osłoniętych zaporami utrudniającymi atak terrorystyczny przy użyciu samochodów.

(mpw)