Nie żyje Zyta Gilowska. Zmarła w wieku 66 lat. Była ministrem finansów oraz wicepremierem w rządach Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego. Od 2010 do 2013 była członkiem Rady Polityki Pieniężnej.

Zyta Gilowska /Bartłomiej Zborowski /PAP

Zyta Gilowska zmarła we wtorek w nocy. Od wielu lat zmagała się z chorobą serca. Jej pogrzeb odbędzie się w sobotę na cmentarzu parafialnym w Świdniku o godz. 12.

Gilowska była wicepremierem i ministrem finansów w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Powierzenie Gilowskiej na początku 2006 roku funkcji w rządzie PiS było dużym zaskoczeniem, gdyż wcześniej była ważnym politykiem Platformy Obywatelskiej (w latach 2001-2005 zasiadała w Sejmie w klubie parlamentarnym PO). Sprawowała nawet funkcję wiceprzewodniczącej Platformy. Z tej partii odeszła w maju 2005 roku.

W 2007 Gilowska zdobyła po raz kolejny mandat poselski, tym razem z list PiS. Jednak już na początku 2008 r. zrezygnowała z zasiadania w Sejmie. Jak wówczas informowano, powodem decyzji były względy zdrowotne.

W lutym 2010 r. Zyta Gilowska została powołana w skład Rady Polityki Pieniężnej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W październiku trzy lata później zrzekła się funkcji. Także wtedy informowano, że powodem jest poważna choroba.

Zycie Gilowskiej przypisuje się pomysł wprowadzenia 15-proc. podatku liniowego. Obok Donalda Tuska była jedną z najważniejszych postaci PO. W maju 2005 r. podczas prezydenckiej konwencji Tuska wołała: "Donald, bracie, idziemy po zwycięstwo!". 

"Tornado Lady"

Gilowska znana była z ciętego języka, ale także trafnych ripost. Pytana w jednym z wywiadów dla "Rzeczpospolitej", czy ma diabła pod spódnicą - odparła, że jej profesor języka angielskiego na UW po dwóch spotkaniach nazwał ją "Tornado Lady".

Nie powstrzymywała się od osobistych komentarzy politycznych, zasiadając w Radzie Polityki Pieniężnej. Została nagrodzona "Srebrnymi Ustami" za polemikę w Sejmie. Mówiła wówczas: "Pan premier Kołodko niestety nie przedstawił projektów ustaw, tylko wygłosił homilię. Natomiast mam wątpliwości, w jakim obrządku ta homilia. Pan premier Kołodko odpowiedział, że on wygłosi jeszcze niejedną homilię i żebym się przyzwyczaiła, ale o obrządku mowy nie było. Innymi słowy, obawiam się, że to jest kościół jednoosobowy, a ja jestem członkiem Kościoła powszechnego i mnie tego rodzaju homilie nie interesują".

Przez wiele lat profesor zmagała się z wrodzoną chorobą serca. W 2003 r. przeszła operację wszczepienia sztucznej zastawki aortalnej. Podkreślała, że zawdzięcza życie prof. Zbigniewowi Relidze, który będąc senatorem, jako jedyny podjął się wykonania ryzykownego zabiegu. Gilowska przeszła następne operacje, a w jednym z wywiadów przyznała, że jedynym ratunkiem, by mogła normalnie żyć, było wszczepienie jej rozrusznika serca.

Gilowska ukończyła studia w Instytucie Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Jest autorką ok. 250 publikacji naukowych (w tym 20 książek) z zakresu decentralizacji finansów publicznych, ekonomiki samorządu terytorialnego, polityki regionalnej oraz organizacji i funkcjonowania sektora finansów publicznych.


(mpw, dp)