Do środy wszyscy zatrudnieni w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego, podejrzani o korupcję, stracą pracę. To zapowiedź władz województwa. W aferze łapówkarskiej na gigantyczną skalę zarzuty usłyszało już prawie dwieście osób - kursanci, instruktorzy i egzaminatorzy.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali 46 osób, które w zamian za łapówki załatwiały pozytywne wyniki egzaminów na prawo jazdy. Grozi im do ośmiu lat więzienia. Zarzuty usłyszało również ponad 140 kursantów. Proceder miał miejsce w pomorskim ośrodku ruchu drogowego w Gdańsku. czytaj więcej

Nie ukrywam że dla nas rzecz jest porażająca, ale tym bardziej potrzebne są zdecydowane działania. Nie wykluczamy tutaj ani decyzji personalnych, ani nawet decyzji, zmierzających do rozwiązania ośrodka ruchu drogowego i zatrudnienia wielu osób, pracujących w tym ośrodku, od zera - mówi reporterowi RMF FM Wojciechowi Jankowskiemu wicemarszałek województwa pomorskiego Mieczysław Strug:

Grupa działała na Pomorzu w latach 2003-2008. Jej trzon stanowili egzaminatorzy, którzy wystawiając negatywne oceny egzaminów kierowali kursantów do PORD. W ośrodkach szkolenia kursant spotykał się z propozycją odpłatnego "załatwienia" egzaminu. Wówczas właściciel placówki przyjmował łapówkę, którą miał dostać egzaminator, a z niej kasował dla siebie marżę w wysokości 10-15 procent kwoty. Jak ustalili policjanci z CBŚ, w zależności od kategorii prawa jazdy kursanci płacili od 1000 do 2500 złotych.