​Żona byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika straciła pracę w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Według ustaleń reporterów śledczych RMF FM została zmuszona do napisania raportu o odejściu ze służby.

Paweł Wojtunik /Tomasz Gzell /PAP

Żonie Wojtunika, która jest z nim w Mołdawii na unijnej placówce, szefostwo ABW odmówiła przedłużenia bezpłatnego urlopu. W prawdzie po pół roku taki urlop nie musi być przedłużany, ale od rozmówców z agencji nasi dziennikarze usłyszeli, że to chyba pierwszy przypadek takiej decyzji w historii tej instytucji.

Szefostwo ABW w trybie natychmiastowym wezwało żonę Pawła Wojtunika do kraju. Ona nie zgodziła się na powrót, bo jest w Mołdawii z całą rodziną - m.in. z córką, która się uczy. Musiała więc odejść ze służby.

Sam Paweł Wojtunik ocenia, że ta sytuacja to kolejna odsłona zemsty obecnych władz i dyskryminacja żony z powodu nazwiska. 

(az)