62-letni mieszkaniec Bielska-Białej podejrzany o znęcanie się nad swoją 91-letnią matką trafi do tymczasowego aresztu - zdecydował bielski sąd. W przeszłości mężczyzna był już karany za przemoc domową. Więzienie opuścił zaledwie pół roku temu. Teraz grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Zdjęcie ilustracyjne /Piotr Bułakowski /RMF FM

Jak informuje śląska policja - mężczyzna był już notowany za znęcanie się nad swoją matką. W grudniu ubiegłego roku opuścił więzienie, do którego trafił za przemoc domową. W czerwcu tego roku policjanci znów interweniowali w mieszkaniu przy ul. Miarki, gdzie 62-latek wszczął awanturę ze swoją matką. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty. 

Prokurator objął go policyjnym dozorem. Zakazał mu też zbliżania się do krewnej i jakiegokolwiek z nią kontaktowania. Nakazał mu także opuścić dom, w którym do tej pory zamieszkiwał wspólnie z matką - informuje śląska policja.

Mężczyzna nie przejął się bardzo tymi zakazami i nakazami i nadal przychodził do domu swojej matki. Wszczynał awantury, w trakcie których groził kobiecie pozbawieniem życia - relacjonuje policja.

Kilka dni temu ponownie pobił swoją 91-letnią matkę. Na szczęście obrażenia okazały się niegroźne. 62-latek tym razem trafił do policyjnego aresztu. Do alkomatu "wydmuchał" prawie 3 promile alkoholu. Bielski sąd, na wniosek śledczych, podjął decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu. Grozi mu teraz do 5 lat za kratami.

(ak)