Zbigniew Ziobro publicznie przeprosił kardiochirurga Mirosława Garlickiego za swe słowa: „Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”. W blokach reklamowych w trzech stacjach telewizyjnych tuż po głównych wydaniach serwisów informacyjnych pojawiły się spoty z tekstem przeprosin.

To już ostateczna decyzja – Zbigniew Ziobro musi przeprosić kardiochirurga Mirosława Garlickiego za słowa: „już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia kasacji, jaką były minister sprawiedliwości złożył w procesie wytoczonym przez lekarza. czytaj więcej

W wykonaniu orzeczenia sądu:

Ja, Zbigniew Ziobro, przepraszam Pana dr Mirosława Garlickiego za wypowiedzenie pod jego adresem słów – już nikt nigdy przez tego Pana życia pozbawiony nie będzie – które naruszyły cześć Pana dr Mirosława Garlickiego - taki komunikat pojawił się na planszach.

Gdy w 2007 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało ordynatora kardiochirurgii ze szpitala MSWiA w Warszawie, a sąd go aresztował, Ziobro wypowiedział feralne oświadczenie. Za te słowa Garlicki wytoczył mu cywilny proces o ochronę dóbr osobistych. Wygrał go w obu instancjach. W grudniu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał Ziobrze przeprosić kardiochirurga w trzech stacjach telewizyjnych i zapłacić mu 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

Były minister sprawiedliwości nie zgodził się z wyrokiem i złożył skargę kasacyjną. Jednak w październiku ubiegłego roku Izba Cywilna Sądu Najwyższego nie przyjęła skargi Ziobry z powodu niespełnienia wymienionych w kodeksie postępowania cywilnego odpowiednich przesłanek. Polityk zapowiedział wówczas odwołanie do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Nie wstrzymało to jednak wykonania wyroku i przeprosin doktora Garlickiego w telewizji.

Przeprosiny kosztowały około 150 tysięcy złotych. Jak przyznał Ziobro w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, musiał zaciągnąć kredyt w tym celu.