​Kilku mężczyzn w strzeżonym Ośrodku Straży Granicznej dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej zaatakowało funkcjonariuszy, którzy wyprowadzali z ośrodka trzy osoby w celu ich deportacji. Użyto gazu łzawiącego i kajdanek. Mężczyźni zostali umieszczeni w izolatce - poinformowała Straż Graniczna.

Zdjęcie ilustracyjne /Darek Delmanowicz /PAP

Do incydentu doszło w czwartek około godziny 3 w nocy gdy funkcjonariusze Straży Granicznej rozpoczęli realizację decyzji o zobowiązaniu do powrotu 3-osobowej grupy cudzoziemców. Deportacja odbyła się tego samego dnia przed południem z Lotniska Chopina w Warszawie.

Kilka osób przebywających w ośrodku utrudniało funkcjonariuszom wykonywanie czynności, próbując uniemożliwić im wyprowadzenie cudzoziemców z ośrodka. Trzech mężczyzn, obywateli Rosji narodowości czeczeńskiej, zachowywało się szczególnie agresywnie. Nie tylko grozili funkcjonariuszom, ale również dopuścili się wobec nich czynnej napaści - podała Straż Graniczna.

Jak poinformowano, po kilkukrotnym i bezskutecznym przywoływaniu do porządku, użyto środków przymusu bezpośredniego, tj. gazu łzawiącego i kajdanek. Agresywni mężczyźni zostali umieszczeni w izolatce - poinformowała SG.

Do ośrodka została wezwana karetka pogotowia

Zespół ratownictwa medycznego udzielił cudzoziemcom niezbędnej pomocy, oceniając, że nie wymagają hospitalizacji - informuje SG.

Decyzja o zobowiązaniu do powrotu 3-osobowej grupy cudzoziemców została zrealizowana.

SG poinformowała, że "prowadzone są czynności zmierzające do postawienia obywatelom Rosji zarzutu czynnej napaści na funkcjonariuszy realizujących czynności służbowe".

SG podkreśliła, że na terenie ośrodka nie jest prowadzona żadna akcja protestacyjna. Inną informację podała w czwartek wieczorem strona internetowa przypisywana islamskim fundamentalistom z Czeczenii. Pojawiły się tam informacje o prowadzonych protestach w ośrodku dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej, który nazywają więzieniem. Portal podaje, że panują tam bardzo złe warunki.

(łł)