"Wobec tych, którzy zaniedbali tą sprawę, zostaną wyciągnięte konsekwencje" - mówi szef MSWiA Mariusz Błaszczak, pytany przez dziennikarza RMF FM Mariusza Piekarskiego o groźny drogowy incydent z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Przypomnijmy: na autostradzie A4, w okolicach Lewina Brzeskiego, w limuzynie głowy państwa pękła tylna opona. Tylko dzięki doskonałym umiejętnościom kierowcy BOR-u udało się uniknąć zderzenia z innymi autami i barierkami ochronnymi i nikomu nic się nie stało. "Zostanie powołana komisja, wszystkie okoliczności zostaną sprawdzone" - zapewnia Mariusz Błaszczak.

O wypadku Andrzeja Dudy szef MSWiA Mariusz Błaszczak mówi krótko: To nie powinno się zdarzyć /Marcin Obara /PAP
Wkrótce po groźnym incydencie z udziałem Andrzeja Dudy dostaliśmy od naszego internauty, pana Tomasza, film, na którym widać prezydencką kolumnę stojącą na autostradzie A4. Na nagraniu dostrzec można również samochód, który wypadł z trasy.

Zobaczcie to nagranie!


Mariusz Piekarski, RMF FM: Panie ministrze, jak to możliwe, że pęka opona w limuzynie prezydenta? Pan ma już jakieś wyjaśnienia od szefa BOR-u?

Mariusz Błaszczak, szef MSWiA: Zwróciłem się do szefa BOR-u o wyjaśnienie tej sprawy. Zostanie powołana komisja, wszystkie okoliczności zostaną sprawdzone. Nie mogę przesądzić czegokolwiek, niczego nie wykluczam, nie mam też żadnych teorii, które by (to zdarzenie) wyjaśniały. Oczywiście to nie powinno się zdarzyć.

Wypadek Andrzeja Dudy: Na A4 w prezydenckiej limuzynie pękła opona

Groźny incydent z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy na autostradzie A4. W prezydenckiej limuzynie pękła tylna opona. Tylko dzięki doskonałym umiejętnościom kierowcy udało się uniknąć zderzenia z innymi samochodami i barierami. Auto zjechało na pobocze, nikomu nic się nie stało. Opona ma być... czytaj więcej

To jest najważniejszy samochód w tym kraju - pęka opona w pancernej limuzynie. Wydawałoby się, że to nieprawdopodobne, że ten samochód powinien przejechać przez kolczatkę, ogień, dać sobie radę na lodzie. A opona pęka na autostradzie...

Wobec tych, którzy zaniedbali tą sprawę, zostaną wyciągnięte konsekwencje. Nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć. To rzeczywiście nie powinno się wydarzyć.

Pan ma już informację, czy ten samochód przed wyruszeniem z prezydentem był dokładnie sprawdzony? Kiedy przechodził ostatni przegląd, czy to były stare opony?

Pyta mnie pan o szczegóły. Te szczegóły są oczywiście niezwykle istotne, to zostanie zbadane i raport będzie przedstawiony. Ja dziś, po kilku godzinach od tego wydarzenia nie jestem w stanie odpowiedzieć na tak szczegółowe pytania.

Ma pan pełne zaufanie do szefa BOR-u? Do ludzi, którzy pracują w Biurze Ochrony Rządu?

Do szefa BOR-u, oczywiście, mam zaufanie. Pan pułkownik Pawlikowski jest doświadczonym oficerem. Był szefem BOR-u również w latach 2006-07. Pan pułkownik Pawlikowski przedstawi raport odnoszący się do tego wydarzenia.

W jakim czasie czeka pan na raport szefa BOR-u?

Szybko. Niezwłocznie.


(edbie)