25 października wybierzemy posłów i senatorów na nową czteroletnią kadencję - o wyborze terminu głosowania poinformował prezydent Bronisław Komorowski. Równocześnie oznajmił, że "absolutnie nie bierze pod uwagę możliwości kandydowania w tych wyborach".

Bronisław Komorowski poinformował, że podpisał postanowienie o zarządzeniu wyborów parlamentarnych, które odbędą się 25 października. W jego ocenie wybór tego terminu "to chyba nie jest wielkie zaskoczenie, bo tak naprawdę były do wyboru trzy niedziele październikowe".

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w lipcu, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość – wynika z sondażu pracowni Estymator dla „Newsweeka”. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma (wraz z Solidarną Polską oraz Polską Razem) poparcie na poziomie 43 procent. czytaj więcej

Uzasadnienie jest proste: to jest data, która pozwala stosunkowo gładko przejść Państwowej komisji Wyborczej od ostatecznego zliczania głosów oddanych w referendum do działalności związanej z wyborami parlamentarnymi - wyjaśnił prezydent. Mowa o referendum ws. jednomandatowych okręgów wyborczych, systemu podatkowego i finansowania partii politycznych, które odbędzie się 6 września.

Bronisław Komorowski: Nie będę kandydował

W czasie wystąpienia Bronisław Komorowski poinformował również, że jego nazwisko nie pojawi się 25 października na kartach do głosowania. Absolutnie nie biorę pod uwagę możliwości kandydowania w tych wyborach, ani do Sejmu, ani do Senatu, co oznacza, że będę pełnił bardzo ważną funkcję byłego prezydenta - oświadczył.

Zapowiedział, że "po zakończeniu misji prezydenckiej" - czyli najwcześniej 6 sierpnia, kiedy odbędzie się zaprzysiężenie Andrzeja Dudy - zamierza złożyć do sądu wniosek o rejestrację instytutu Bronisława Komorowskiego, który będzie działał na prawach fundacji.

(edbie)