Czy Lech Kaczyński będzie dumny z gali w Teatrze Wielkim z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości? W ostatniej chwili z uroczystości wycofali się prezydenci Ukrainy i Gruzji – Wiktor Juszczenko i Michaił Saakaszwili. Zabrakło również Hamida Karzaja z Afganistanu.

Prezydencka gala bez Juszczenki i Saakaszwilego

Główni goście prezydenckiej gali z okazji Święta Niepodległości nie dotarli do Teatru Wielkiego. Jak dowiedziała się reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska, prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko i prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili z niewiadomych powodów wczoraj po godzinie 17, po rozmowie z... czytaj więcej

Okazuje się, że prezydentów Juszczenki i Karzaja od początku miało nie być na wieczornej gali, tylko organizatorzy zapomnieli o tym wspomnieć. Zagadką jest natomiast nagły wyjazd prezydenta Gruzji. W Kancelarii Prezydenta pojawiły się informacje o tym, że Saakaszwili miał się źle poczuć po popołudniowej rozmowie z polskim prezydentem. Co dokładnie się stało? Nie wiadomo, ponieważ organizatorzy tego nie wytłumaczyli - oddawali się bowiem temu co lubią najbardziej, czyli bywaniu i balowaniu.

Warto podkreślić, że za zaproszenia odpowiadał Mariusz Handzlik, a za całość imprezy Michał Kamiński, czyli duet, który w ubiegłym tygodniu dał prawdziwy popis niekompetencji zakończony dyplomatycznym skandalem na linii Polska – Stany Zjednoczone. To oni byli przy rozmowie Lecha Kaczyńskiego z Barackiem Obamą i to oni wprowadzili w błąd swojego szefa Piotra Kownackiego, który ostatecznie przekazał nieprawdziwą informację o treści owej rozmowy.