Donald Tusk nie weźmie udziału w prezydenckiej gali z okazji Święta Niepodległości. 11 listopada będę przy Grobie Nieznanego Żołnierza (…) i najprawdopodobniej zakończę swój udział na części oficjalnej - oświadczył premier. Zdaniem Piotra Kownackiego, szefa Kancelarii Prezydenta, brak premiera i jego ministrów na gali to odwrócenie się plecami do prezydenta.

Schetyna: Ani ja, ani premier nie wybieramy się na bal do prezydenta

Zaproszenie dostałem, ale na bal do prezydenta się nie wybieram. Z tego co wiem, także premier ma inne plany. Obchodzimy Święto Niepodległości w inny sposób niż na balu - mówi w Kontrapunkcie RMF FM i Newsweeka wicepremier Grzegorz Schetyna. To nie jest bojkot - dodaje. czytaj więcej

To niedobrze, że premier Donald Tusk i wicepremier Grzegorz Schetyna nie wezmą udziału w balu z okazji Święta Niepodległości - mówi szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. Dziś w Kontrapunkcie RMF FM i Newsweeka Grzegorz Schetyna oświadczył, że i on i premier mają inne plany dotyczące obchodów Święta Niepodległości.

Zgadzam się, że w dniu Święta Niepodległości jest tak wiele uroczystości, że wszyscy nie mogą znaleźć się w jednym miejscu. Na najważniejszych obchodach, na najważniejszym przedsięwzięciu premier w moim przekonaniu powinien być obecny - mówi Piotr Kownacki.

Szef Kancelarii Prezydenta dodał, że zaproszenia na galę z okazji Święta Niepodległości nie wysłano Lechowi Wałęsie: Nie znalazł się na liście osób, które zostały zaproszone. Cała lista zastała zatwierdzona przez pana prezydenta. Gdyby miał być, to by się znalazł. Były prezydent będzie raczej zawiedziony, bo jak mówił w jednym z wrześniowych Kontrwywiadów RMF FM: Z panią Kaczyńską chciałbym zatańczyć… Już jestem nagrzany.