Zwolnienia czekają pracowników Autosanu w podkarpackim Sanoku. O planie redukcji zatrudnienia syndyk powiadomił już urząd pracy. Etat miałoby stracić co najmniej 190 osób.

Nie udało się znaleźć nabywcy dla będącej w upadłości fabryki Autosan z Sanoka na Podkarpaciu. W piątym już przetargu, w którym cena wywoławcza wynosiła 37 mln zł, nie wpłynęła żadna oferta. Zakład będzie sprzedany z wolnej ręki - poinformował syndyk masy upadłościowej firmy Ludwik Noworolski. czytaj więcej

W tej chwili nie ma jeszcze ostatecznej decyzji o redukcji zatrudnienia. Zapadnie ona po rozmowach z inwestorami, którzy interesują się kupnem firmy.

Jeśli nowy właściciel będzie chciał przyjąć załogę, miejsca pracy zostaną uratowane. Jak inwestorzy zadeklarują, że wezmą załogę, a w sumie są również tacy, którzy tak mówią, to ja całej procedurze nie nadam biegu -  twierdzi syndyk Autosanu Ludwik Noworolski. 

Związki zawodowe działające w Autosanie już zapowiedziały, że nie zgodzą się na zwolnienia. Szczególnie, że firma cały czas produkuje autobusy i zdobywa nowe zamówienia. 

Autosan S.A. jest jedną z najstarszych fabryk w Polsce - jej początki sięgają 1832 roku.

W 2001 roku firma zaczęła projektować i produkować elementy pojazdów szynowych, zwłaszcza nadwozia szynobusów i tramwajów. Współpracowała m.in. z firmami PESA Bydgoszcz, NEWAG z Nowego Sącza oraz z Poznańskimi Zakładami Naprawczymi Taboru Kolejowego.


(mal)