​Awaryjne lądowanie motolotni w Wiśle w Warszawie. Do zdarzenia doszło w okolicach powstającego Mostu Południowego. 38-letni mężczyzna trafił do szpitala.

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE /Tomasz Waszczuk /PAP

Spadającego motolotniarza zauważyli tzw. społeczni strażnicy rybaccy, czyli osoby, które patrolują nabrzeże i sprawdzają, czy wędkarze łowią zgodnie z prawem. Na miejsce wezwano wodny patrol policyjny, który wyłowił mężczyznę.

W sumie 38-latek spędził w zimnej wodzie około pół godziny. Był wychłodzony. Z urazem kręgosłupa został przewieziony do szpitala. Motolotnię wyciągnęli z rzeki strażacy.

Policjanci badają sprawę. Będą m.in. sprawdzać czy mężczyzna miał uprawnienia i pozwolenie na lot. 

(az)