Synoptycy ostrzegają mieszkańców południowo-wschodnich regionów Polski. Po południu na Śląsku, w Małopolsce oraz w woj. świętokrzyskim, lubelskim i podkarpackim spodziewane są gwałtowne burze. Lokalnie może spaść grad.

Dziś na wschodzie i południu Polski sporo chmur. Na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu, Kielecczyźnie, a także w Małopolsce i Śląsku - burze. W tych rejonach może spaść do 25 litrów na metr kwadratowy. Poprzedniej nocy ulewy przeszły m.in. w okolicach Sanoka. Tam strażacy interweniowali około 30 razy - wypompowywali wodę z zalanych piwnic i udrażniali przepusty.

Dziś pochmurno także na Opolszczyźnie, Ziemi Łódzkiej i południu Mazowsza. Niewykluczone, że i tam od czasu do czasu zagrzmi. Jedynie na północnym zachodzie Polski bez opadów.

Na termometrach przeważnie od 20 do 25 kresek, jedynie w rejonach podgórskich chłodniej: około 18 stopni.

Wiatr na ogół słaby, zmienny. Tylko w czasie burz wiatr dość silny i porywisty - na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu do 75 kilometrów na godzinę.

W nocy zachmurzenie duże i całkowite, tylko na północnym zachodzie większe przejaśnienia. Będzie padać. Najbardziej intensywne deszcze na południowym zachodzie - w Sudetach nawet do 40 litrów na metr kwadratowy Na termometrach od 10 do 18 stopni Celsjusza. Wiatr słaby, zmienny. W czasie burz dość silny, porywisty.