Nie będzie przesunięcia uroczystości. Premier nie przejmuje się informacjami, że Maja Komorowska i Andrzej Wajda odwołują udział w organizowanej naprędce ceremonii pośmiertnego awansowania oficerów, którzy zginęli w Katyniu. Wycofanie się rozważa także Jerzy Zelnik.

Nie widzę żadnego powodu, by przekładać uroczystości katyńskie, ale to nie jest moja decyzja, to nie jest sprawa rządu - stwierdził Jarosław Kaczyński. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Adama Górczewskiego:

W oficjalnej części jutrzejszych uroczystości w stolicy nie weźmie udział Andrzej Skąpski, szef Federacji Rodzin Katyńskich. Federacja, która liczy kilka tysięcy członków, dostała zaledwie 30 zaproszeń na uroczystość pośmiertnego awansowania oficerów zamordowanych w Katyniu.

Skąpski, którego ojciec zginął w Katyniu, pojawi się jutro na placu w Warszawie, ale nie na trybunie honorowej. Stanie z boku, wśród tysięcy warszawiaków. Na specjalnej trybunie honorowej ma się pojawić ponad 700 zaproszonych gości. Tyle jest wydrukowanych zaproszeń.

Zdaniem prezesa Federacji rodziny ofiar są kompletnie zaskoczone szybkością, z jaką przygotowano uroczystości. Według informacji RMF FM pomysł pojawił się niespełna miesiąc temu. Teraz do Andrzeja Skąpskiego dzwonią rodziny pomordowanych Polaków, zadają dziesiątki organizacyjnych pytań, na które on nie zna odpowiedzi. Opinie krewnych zamordowanych żołnierzy w większości są takie same: Przeważa opinia, że nie można tego robić w takim terminie - powiedział Andrzej Skąpski.

Kancelaria Prezydenta nie będzie wypowiadać się na temat listu Andrzeja Wajdy do Lecha Kaczyńskiego i protestów części Rodzin Katyńskich. Związane są one z rozpoczynającym się jutro w Warszawie ceremoniałem pośmiertnego awansowania blisko 15 tysięcy ofiar zbrodni. czytaj więcej

Przeciwko terminowi uroczystości zaprotestował też Andrzej Wajda, reżyser filmu „Katyń”. W liście do prezydenta Kaczyńskiego napisał, że wojskowi zamordowani przez NKWD w 1940 roku powinni być awansowani 11 listopada, czyli w Święto Niepodległości a nie podczas toczącej się kampanii wyborczej.

W jutrzejszych uroczystościach katyńskich najprawdopodobniej nie weźmie udziału Jerzy Zelnik. W Warszawie miał czytać nazwiska pomordowanych oficerów. Jeszcze dziś aktor da ostateczną odpowiedź prezydentowi. W rozmowie z RMF FM mówi, że raczej wycofa się z udziału w ceremonii. Z Jerzym Zelnikiem rozmawiała Katarzyna Sobiechowska Szuchta. Dlaczego aktor zamierza odmówić prezydentowi? Posłuchaj: