W PKP Cargo związkowcy są gotowi do strajku generalnego – alarmuje tygodnik „ABC”. Kolejarze wytykają w dramatycznym liście do szefowej rządu m.in. podwyżki dla kierownictwa i zatrudnianie znajomych byłego ministra transportu, Sławomira Nowaka.

Sławomir Nowak /Radek Pietruszka /PAP

Pracownicy PKP domagają się podwyżek wynagrodzeń. Długą listę zarzutów wobec rządu i zarządu, związkowcy spisali w liście do Ewy Kopacz. Wciąż czekają na odpowiedź. Wśród pytań jest także to o nowoutworzone stanowisko dla byłej asystentki Sławomira Nowaka, która pracuje w PKP Cargo jako dyrektor biura marketingu.

PKP Cargo w pierwszym kwartale tego roku zanotowała 17,6 mln zł zysku netto. Jak nieoficjalnie ustalił tygodnik „ABC”, oprócz podwyżek dla członków zarządu, bonusy dostało gros osób na kierowniczych stanowiskach. Dyrektorzy biur w centrali spółki Cargo, dyrektorzy zakładów, zastępcy dyrektorów, naczelnicy oddziałów w zakładach otrzymali sowite premie – mówi tygodnikowi jeden ze związkowców. W tym samym czasie, zarząd spółki odrzucał żądania podwyżek zgłaszane przez kolejarzy.

Oliwy do ognia dolały informacje o zatrudnianych w PKP Cargo osobach. Była szefowa gabinetu politycznego Sławomira Nowaka, Karolina Kleszcz, po odejściu z ministerstwa została dyrektorem nowo utworzonego biura marketingu. Związkowcy pytają, czy stanowisko objęła bez konkursu, a władzom spółki wystarczyła jedynie rozmowa kwalifikacyjna?

Kto jeszcze znalazł pracę w PKP? Przeczytacie w najnowszym numerze tygodnika „ABC”.

"ABC"

(mpw)