W mieszkaniu w Lublinie zaleziono ciała trzech osób. Wszystkie mają rany postrzałowe głowy.

/Jacek Skóra /Archiwum RMF FM

W piątek wieczorem w jednym z mieszkań w Lublinie znaleziono ciała trzech osób. Wszystkie miały rany postrzałowe głowy.

Jak ustalono, ofiary to 72-letni Wojciech B., jego 70-letnia żona oraz córka w wieku 38 lat.

Obok mężczyzny leżała dubeltówka. Miał on na nią pozwolenie. Kobiety leżały w łóżkach. 

Policja przypuszcza, że było to tak zwane samobójstwo rozszerzone. Wojciech B. prawdopodobnie najpierw zastrzelił żonę i córkę, a następnie zabił siebie.  

Mieszkanie było zamknięte od wewnątrz. Na miejscu pracują policjanci i prokurator. Przesłuchani będą między innymi sąsiedzi. W sprawie tragedii jeszcze dziś najprawdopodobniej zostanie wszczęte śledztwo - informuje dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz.  

Andrzej Fijołek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie poinformował, że funkcjonariuszy wezwali krewni, którzy przyjechali z innego miasta. Byli zaniepokojeni, że od kilku dni nie mogą nawiązać kontaktu z rodziną.

(j.)