​Wydarzenia w Hamburgu to przykład, jakie dramatyczne konsekwencje może przynieść nierealizowanie zasad obrony własnego narodu, państwa i własnych granic - powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz /Marcin Bielecki /PAP
Blisko 500 policjantów rannych po starciach w Hamburgu

Niemiecka policja podała nowy bilans poszkodowanych po zamieszkach w Hamburgu. Rannych zostało w sumie 476 funkcjonariuszy. czytaj więcej

Minister obrony narodowej pytany w Świnoujściu o starcia chuliganów z policjantami podczas demonstracji przeciwko G20 powiedział, że jest to przykład "jak nieroztropne jest tworzenie multikulturalnej rzeczywistości". Doprowadza to do możliwości zaatakowania przez lewackie antynarodowe i antypaństwowe elementy, do niszczenia społeczności europejskich, do niszczenia bezpieczeństwa - powiedział szef MON.

Słowa prezydenta USA Donalda Trumpa wypowiedziane w Polsce o konieczności obrony cywilizacji zachodniej, cywilizacji bazującej na rodzinie oraz wartościach chrześcijańskich były memento przed tym, co wydarzyło się w Hamburgu - dodał Macierewicz. Jego zdaniem "to co się tam wydarzyło potwierdziło, że niechronienie tych wartości, niedziałanie na rzecz cywilizacji zachodniej musi skończyć się katastrofą".

Będziemy pamiętali o słowach, jakie wypowiedział prezydent Trump, będziemy działali wraz ze Stanami Zjednoczonymi oraz ze wszystkimi narodami, które chcą wzmocnić i obronić cywilizację zachodnią dla naszego wspólnego bezpieczeństwa - podkreślił.


(łł)