"To niedopuszczalna próba ingerencji w działania polskiego rządu wybranego w demokratycznych i wolnych wyborach" - tak minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski skomentował wywiad swojego luksemburskiego odpowiednika. Szef dyplomacji Luksemburga w rozmowie z niemiecką telewizją publiczną stwierdził, że Unia Europejska "nie tylko ma prawo, ale wręcz obowiązek mieszania się w polskie sprawy". To kolejna podobna wypowiedź. Niedawno szef europarlamentu, Niemiec, Martin Schulz, stwierdził, że to co dzieje się w Polsce ma charakter zamachu stanu.

Z lewej: Witold Waszczykowski wraz z ministrem spraw zagranicznych Austrii /OLIVIER HOSLET /PAP/EPA

Podczas wczorajszego wywiadu dla ZDF Jean Asselborn stwierdził: Jeżeli teraz w Polsce nowy rząd chce uzyskać wpływ na wymiar sprawiedliwości, na wolność mediów, to jest to bardzo złe, a UE nie tylko ma prawo, ale wręcz obowiązek mieszania się w celu powstrzymania tej tendencji.

W związku z wypowiedzią szefa luksemburskiego MSZ swoje stanowisko zaprezentował polski minister spraw zagranicznych: Chciałbym przede wszystkim podkreślić, że za niedopuszczalne uważam próby ingerowania w działania wybranego w demokratycznych i wolnych wyborach rządu RP. Nowe, niedawno wybrane władze Polski stanęły przed trudnym zadaniem zreformowania wielu obszarów życia naszego kraju. Podjęliśmy m.in. działania zmierzające ku poprawie stanu praworządności w naszym kraju. Ważnym zadaniem na tym polu jest naprawa sytuacji upolitycznienia - jeśli nie wręcz upartyjnienia - do jakiej doprowadziły poprzednie rządy w Trybunale Konstytucyjnym. Obecny trybunał próbuje utrzymać błąd popełniony przez poprzedni parlament. 

Waszczykowski podkreśla również: To właśnie demokratycznie wybrany rząd Prawa i Sprawiedliwości dąży do przywrócenia wolności mediów, zawłaszczonych przez poprzednio rządzące ugrupowania polityczne. To my zatem bronimy wolności słowa, która dotąd była w poważnym stopniu ograniczona.

Szef polskiej dyplomacji podkreśla, że wypowiedź ministra spraw zagranicznych Luksemburga, Jeana Asselborna, wykracza w jego ocenie "poza zasadę poszanowania suwerenności państw w Unii Europejskiej."

(mal)