Stołeczna drogówka prosi o pomoc w ustaleniu, kto urządził sobie rajd ulicami Warszawy i ścigał się z motocyklistami. Szaleńczą jazdę kierowca białego sportowego bmw nagrał, a film wrzucił do sieci. Widać na nim, jak pędzi przez miasto, przejeżdża przez skrzyżowanie na czerwonym świetle i omija wysepki z lewej strony. Omal nie przejechał też rowerzysty. Policjanci liczą przede wszystkim na informacje, które pozwolą ustalić, kiedy ten pirat drogowy urządził sobie tak niebezpieczny rajd.

Dla funkcjonariuszy ważne będą nawet informacje, kiedy ostatnio ktoś widział na ulicy ten dość charakterystyczny samochód - białe bmw M3. Chodzi o prześledzenie miejskiego monitoringu, by obejrzeć tablice rejestracyjne i samego kierowcę.

Potrzebujemy chociażby prostego: "Między 18 a 20 wracałem z pracy i widziałem taki samochód jadący". To nam bardzo pomoże - mówi reporterowi RMF FM Mariuszowi Piekarskiemu Robert Opas ze stołecznej policji.

Dodaje, że funkcjonariusze analizują nagranie, by ustalić, jakie remonty na nim widać. Sprawdzają też, czy podobne samochody były zatrzymywane do kontroli.

Nasz reporter ustalił ponadto, że wszystkie patrole dostały dyspozycję, by zatrzymywać do kontroli białe sportowe bmw.

Sprawdzenie wszystkich samochodów tego typu nie wchodzi w grę z kilku powodów. Po pierwsze, to auto miało najprawdopodobniej nałożone fałszywe numery rejestracyjne. Po drugie, najprawdopodobniej jest leasingowane i nie musi być zarejestrowane w Warszawie. Po trzecie i najważniejsze: policja chce nie tylko dotrzeć do właściciela auta, ale też udowodnić, kto wtedy siedział za kierownicą.

(edbie)