Reklama

  • Stalexport nielegalnie pobierał pełną opłatę za przejazd remontowaną A4

    Poniedziałek, 10 maja 2010 (14:14)
    Aktualizacja: Poniedziałek, 10 maja 2010 (14:48)

    Odwołanie Stalexportu od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zostało odrzucone - ustalił reporter RMF FM Paweł Świąder. Sąd przyznał rację urzędnikom, którzy uznali Stalexport za monopolistę na autostradzie A4. W uzasadnieniu napisano, że w czasie remontu trasy firma nielegalnie pobierała pełną opłatę za przejazd.

    UOKiK wszczął postępowanie antymonopolowe w październiku 2007 roku po sygnałach od kierowców, którzy zarzucali Stalexportowi pobieranie zbyt wysokich opłat za przejazd remontowanym odcinkiem autostrady A4. Ustalono, że od stycznia do września 2007 roku na odcinku autostrady trwały prace remontowe. Spowodowały one wydłużenie czasu przejazdu i duże utrudnienia w ruchu. W szczytowym momencie na blisko jednej trzeciej długości trasy występował ruch dwukierunkowy na jednej jezdni, a czas przejazdu wydłużył się o ponad 20 procent. Mimo to Stalexport pobierał pełną opłatę za przejazd.

    W decyzji z 2008 roku UOKiK uznał, że firma naruszyła prawo, narzucając kierowcom "nieuczciwe ceny" za przejazd remontowanym odcinkiem A4. Prezes Urzędu uznał, że Stalexport Autostrada Małopolska nie może pobierać pełnej opłaty za przejazd autostradą, która nie spełnia w całości określonego standardu. Nakazał wówczas firmie zmianę praktyki i nałożył na nią karę w wysokości 1,3 mln zł.

    To właśnie od tej decyzji odwoływał się Stalexport.

    Reklama

    Reporter RMF FM nagrodzony za ujawnienie bezkarności Stalexportu

    W ubiegłym tygodniu reporter RMF FM Maciej Grzyb został wyróżniony za ujawnienie tajnego aneksu do umowy koncesyjnej autostrady A4 Kraków-Katowice. Nagrodę przyznali małopolscy dziennikarze.

    Nasz reporter dotarł do tajnego aneksu, który został podpisany w marcu 2005 roku przez Ministerstwo Infrastruktury i koncesjonariusza trasy A4 - firmę Stalexport Autostrada Małopolska. Zapisy aneksu - choć w opinii prawników w żaden sposób nie łamią prawa - zdecydowanie chronią interesy prywatnej firmy, a nie Skarbu Państwa. Dają Stalexportowi możliwość dowolnego podwyższania cen za przejazd, pozwalają wymigać się od obowiązku dobudowania trzeciego pasa, gwarantują mu wypłatę odszkodowania, jeśli kierowcy skorzystają z dróg sąsiednich, pozwalają nie budować planowanych węzłów, bo firma nie wykazuje zysków. A to tylko niektóre zapisy budzące największy niepokój wśród kierowców.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM

Reklama

Wasze komentarze (9)

  • 11.06.2010 (18:56)
    1
    no cóż - przypomina mi się dowcip jak to się nawzajem ministrowie ds transportu gościli. Polski minister i minister któregoś z krajów zachodnich (bodajże Francji).
    Ten z zachodu miał piękny dom i ogród z basenem i różne udogodnienia. Na pytanie polskiego ministra o zarobki pokazał mu autostrade za oknem - "widzisz ją?" - widze - odpowiedział polski minister. " Wybudowaliśmy autostradę i stąd ja mam ten dom".
    Potem obcokrajowiec gościł u Polaka w olbrzymiej willi, właściwie małym zamku położonym w wielohektarowej posiadłości. I pyta ministra z Polski o zarobki. Na to ten prowadzi go do okna i pokazuje "widzisz tą autostradę?" " Nie widzę" odpowiedział minister z zachodu."
    "No właśnie i dlatego ja mam ten dom"
    Stan polskich dród i indolencja na zmianę z pobudkami kierującymi urzędników do podpisywania takich umów w każdym normalnym kraju byłyby pietnowane publicznie i karane czy to materialnie czy też przymusowym odosobnieniem.
    A u nas? - coż - osoby na kierowniczych stanowiskach, które już w sposób pożałowania godny "wykazały się" - przenoszone są na inne stanowiska. Bareja już zauważył -" Mój mąż jest z zawodu DYREKTOREM"
  • 11.05.2010 (00:12)
    ~CND
    Szkoda ze ja tej sprawy nie prowadze:), prosze ja przeniesc za granice:).
  • 10.05.2010 (19:02)
    ~Joy
    podzielam zdanie pana Tomasza
    wystarczy na bieżąco śledzić informację lub przeczytać archiwum by wiedzieć w czym tkwi problem z umową Stalexportu.
    a co do mierzenia natężenia ruchu nie muszą wszystkie samochody mieć zamontowanego GPSu , a wystarczy odrobina chęci by znaleźć wszystkie informacje w internecie .
  • 10.05.2010 (16:32)
    max
    1448
    a to za BELKI ten aneks podpisano - Komuszki świntuszki !
  • 10.05.2010 (15:47)
    ~CNDCo to za bzdury wypisuje RMF FM tajne aneksy- gwarantują mu wypłatę odszkodowania, jeśli kierowcy skorzystają z dróg sąsiednich, ja zrozumialem ze Stalexport pozakladal wszystkim samochodom GPS ?
    Wiem ze w Polsce jest niski poziom nauczania, ale nagonka i pisanie bzdur to tez powinno miec jakies granice.
    No to źle zrozumiałeś.
    Mechanizm opisany w aneksie mówi o mierzeniu natężenia ruchu na autostradzie (na bramkach to nic trudnego), a wypłatę odszkodowania uzależnia od wykazania jego spadku.
    Więc co to za bzdury wypisuje ten CND?
    Może w Polsce jest niski poziom nauczania, ale histeryzowanie i miotanie bluzgów na kogoś, kto wie, kiedy się samemu z braku wiedzy wymyśli bzdurę - też powinno mieć jakieś granice.