Sołectwo w Rajczy w Beskidzie Żywieckim organizuje pomoc dla rodziny, której dom spłonął w nocy w pobliskim Nickulinie. W pożarze zginęli dwaj chłopcy: jeden miał 11 miesięcy, drugi - 2 lata.

Spalony dom w Nickulinie /Anna Kropaczek /RMF FM

Rodzice chłopców są w szpitalach. Ich trzeci syn trafił pod opiekę prababci.

Drewniany dom, w którym mieszkała rodzina jest całkowicie zniszczony. W niedzielę w kościele rozpocznie się zbiórka pieniędzy. Wspólnie z panem wójtem i radą sołecką wystąpimy do nadleśnictwa o pomoc w formie drzewa. Zwrócimy się także do firm budowlanych z prośbą o przekazanie materiałów niezbędnych do budowy domu - powiedział naszej reporterce Annie Kropaczek sołtys Rajcz Zbigniew Kopeć.

Jak dodał sołtys i rodzina i strażacy są pod opieką psychologiczną.  Zrobimy wszystko, aby im pomóc. To dla nas wielka tragedia.

Przyczyny pożaru nie są znane. Bada je policja i prokuratura.

APA