Obrzęk mózgu w wyniku silnego uścisku na klatkę piersiową i duszenia - to wstępna przyczyna śmierci 19-letniego studenta z Bydgoszczy. Chłopak zmarł w sobotę; walczył o życie od czwartku, kiedy został ciężko ranny podczas imprezy otrzęsinowej na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym. W wąskim łączniku między budynkami doszło do wybuchu paniki. Zaraz po zdarzeniu zmarła też 24-letnia studentka.

Palące się znicze przed budynkiem dydaktycznym Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy /Tytus Żmijewski /PAP

Według policji podczas imprezy poszkodowanych zostało co najmniej 11 osób, a według ustaleń uczelni - 14. Spośród nich dwie osoby zmarły.

Jako pierwsza zmarła 24-letnia studentka. Była reanimowana na miejscu zdarzenia, a po przewiezieniu do szpitala stwierdzono jej zgon. Z wstępnych wyników sekcji wynika, że przyczyną śmierci było uduszenie po unieruchomieniu klatki piersiowej, do którego doszło prawdopodobnie wskutek ściśnięcia przez inne osoby z tłumu. 19-letni student zamarł w sobotę w szpitalu.

Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Północ wszczęła śledztwo w sprawie zdarzenia, a jego prowadzenie powierzyła Komendzie Miejskiej Policji w Bydgoszczy. Postępowanie jest prowadzone "pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, a także w związku ze spowodowaniem śmierci uczestników zdarzenia".

Przyczyny i okoliczności tragedii bada też nadzwyczajna komisja, którą powołał rektor uczelni.

We wtorek w bydgoskich szpitalach przebywało jeszcze dwoje poszkodowanych w czasie imprezy na UTP, w tym studentka w stanie ciężkim.

Do prokuratury zgłaszają się też kolejni poszkodowani - chodzi o 9 osób, które odniosły różnego rodzaju obrażenia, takie jak złamania. Osoby te dostają status pokrzywdzonych - dzięki temu już po zakończeniu prokuratorskiego śledztwa będą mogły domagać się swoich praw, np. odszkodowania.

Według ustaleń policji w imprezie na UTP brało udział ok. 1,2 tys. studentów. Władze uczelni informowały, że w imprezie uczestniczyło ok. tysiąca osób, a jednocześnie w budynkach mogło przebywać ok. 700-800 osób.

(abs)