Sąd Najwyższy w wydziale dyscyplinarnym rozpatruje odwołania obrońców i obwinionego sędziego, któremu za kradzież 50 złotych na stacji paliw wymierzono karę usunięcie ze stanu sędziowskiego.

Sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego w październiku ubiegłego roku, ale została odroczona. Chodziło o uwzględnienie wniosku obrony o przeprowadzenie badań psychologicznych sędziego - ustalenia profilu psychologicznego, cech osobowości obwinionego oraz jego stanu emocjonalnego w dniu popełnienia przypisanego mu czynu - poinformowano.

Sędziemu Sądu Rejonowego w Żyrardowie Mirosławowi Topyle zarzucono, że na początku marca 2017 roku na stacji paliw w Wężykach, koło Sochaczewa, ukradł z lady 50-złotowy banknot. Pieniądze zostawiła tam klientka stacji.

Kobieta zażądała przejrzenia monitoringu. Zapis z kamery nie pozostawiał złudzeń, 50-złotowy banknot zabrał mężczyzna, który w chwilę potem odjechał ze stacji. Okazał się nim sędzia z Żyrardowa.

Zapis z monitoringu zaprezentowano podczas dzisiejszej rozprawy. (Początek akcji około 35 sekundy)

7 lipca ubiegłego roku Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny uznał sędziego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę usunięcie ze stanu sędziowskiego.

W uzasadnieniu wyroku wskazał, że dopuszczając się wykroczenia polegającego na zaborze cudzych pieniędzy sędzia traci nieodwołalnie i na zawsze moralne prawo osądzania cudzych uczynków. Stopień społecznej szkodliwości popełnionego przewinienia jest tak znaczny, że jego dalsza służba i pełnienie urzędy na jakimkolwiek stanowisku i gdziekolwiek byłyby nie do pogodzenia z dobrem obywateli.

Sędzia z Żyrardowa ukradł na stacji paliw 50 zł. Został usunięty z zawodu

Usunięcie ze stanu sędziowskiego, czyli złożenie sędziego z urzędu - taki wyrok wydał w piątek łódzki sąd apelacyjny badający sprawę dyscyplinarną wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie Mirosława T., któremu zarzuca się kradzież 50 zł na stacji paliw. Jak poinformował rzecznik SA sędzia Piotr... czytaj więcej

Jak wówczas tłumaczył rzecznik SA sędzia Piotr Feliniak, złożenie z urzędu sędziego to najwyższa kara dyscyplinarna, jaką mógł orzec sąd dyscyplinarny w tej sprawie.

Odwołania od tego wyroku do Sądu Najwyższego wniósł zarówno obwiniony jak i jego obrońcy. 

W odwołaniach wniesiono o zmianę wyroku i uniewinnienie sędziego od zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji.

(MKam)